jestem Polakiem, nie kradnę samochodów i nie jestem pijakiem
7 maj
Coworking to idea wspólnej pracy skierowana do ludzi wolnych zawodów, freelancerów pracujących dotychczas w domach. W ramach coworkingu spotykają się w jednym miejscu i każdy z nich pracuje niezależnie, ale jeśli chcą, mogą rozpocząć pracę nad wspólnymi projektami.
Coworking pozostawia więc wolnym strzelcom tak cenioną przez nich swobodę i kontrolę nad swoją pracą. Jednocześnie pozwala oddzielić sferę pracy od domu oraz daje szansę działania w twórczej atmosferze i wśród ludzi podobnie myślących.
Tyle definicji. A dlaczego o tym piszę? Otóż w końcu (bo przymiarek w różnych konfiguracjach było na prawdę wiele) ruszyło nasze wspólne biuro w Katowicach, a to za sprawą Tomka i Artura, którzy poważnie zabrali się za to i doprowadzili do końca. Nie skłamię mówiąc iż swój bardzo malutki udział miał nasz śląski barcamp - “Spodek 2.0″. Na poprzedniej edycji gościliśmy ekipę coworking.pl z Krakowa z prezentacją na temat coworkingu i spotkań jelly, wtedy też wywiązała się ciekawa dyskusja, Tomek przedstawił swoje plany co do wspólnego biura i tak “wyłowił” 3 zainteresowanych “spodkowiczów”
Jak widać warto bywać na spodku
Tak więc w jednym biurze mamy 6 osób, co zabawne, jest to de facto 6 różnych “firm” (“działalności gospodarczych” mówiąc slangiem prawnym ;P). Myślę, że większość z nas potrzebowała osobnego miejsca pracy (nie w domu) - akurat w naszym fachu spotkania z klientami zdarzają się rzadko (ach ten internet
można pracować nawet na kanarach - wkrótce test praktyczny ;)), a ci na ogół są rozsiani gdzieś po całej Polsce (a nawet europie).

fot. wylęgarnia startupów
Nie muszę chyba też pisać, że zupełnie inaczej pracuje się razem tworząc wspólne projekty.
Na razie skromnie ale powoli urządzamy się w przerwie między projektami
ps. uprzedzając pytania (bo już były takie): nie, to na ścianie to nie fototapeta
To dzieło to ręczna robota siostry Artura
Motywów chyba nie trzeba tłumaczyć
Ściana idealnie współgra z ekipą zicherka.pl która siedzi przy niej

fot. tu “się robi” nowa zicherka