debian:# uptime
17:22:15 up 215 days, 18:14, 1 user, load average: 0.08, 0.38, 0.47
chlip chlip… musiałem zrebootować bo mi się apache zwiesił, przestał słuchać na :80 i nie dałem rady go odpalić ponownie
A po reboocie eAccelerator po raz n-ty zwalił mi config… ehh szkoda gadać… a był taki piękny uptime…











wyrazy współczucia, uptime faktycznie imponujący
VPS czy Dedyk i gdzie stoi, mozesz o tym napisac?
Dedyk w serwerowni layeredtech w USA.
BSD rulez!
A zabiłeś wszystkie procesy Apache ? Nieraz tak bywa, że przy „zawieszeniu” się httpd, sopty i restarty nie działają poprawnie.
Mój uptime nie jest tak imponujący ale za to mam teraz imponujący pad
połączony z brakiem fizycznego dostępu do serwera (kolokacja). Długi weekend…kurde..
tak
nie twierdzę, że już nic nie dało się zrobić. po prostu już nie mogłem dłużej czekać, ponad 15 minutowy pad to już sporo
pisz mi tak dalej…..
U mnie przez 8 dni serwer działał łacznie 17h. Już myślałem, że mnie ktoś DoS`uje. Sprawcą zamieszania okazała się jedna kostka pamięci…
Bywa :p
uptime
10:57 up 442 days, 10:46, 4 users, load averages: 1,06 1,19 1,17