debianNa samym początku mojej przygody z Debianem i stawianiem serwera wszyscy mi polecali nowe paczki php5, mysql5 z dotdeb.org (kto zna Debiana, ten wie o co chodzi ze starymi wersjami w stable). Jako, że w zasadzie alternatywy nie ma to z przyjemnością zainstalowałem najnowsze php4, php5, mysql5 i apache2 z dotdeb.org. Problemy zaczęły się juz na samym początku: najnowsza (wtedy) wersja php 4.4.1 w połączeniu z mod_rewrite w apache2 powodowała błąd (wyświetlała się pusta strona). Nie muszę chyba pisać jak trudno było ten błąd najpierw wyłapać, potem zdiagnozować. Kilka dni miotałem się pomiędzy różnymi dziwnymi sposobami “naprawienia” tego. Błąd był zgłoszony autorowi projektu, wiedział o nim, napisał, że postara się za jakiś czas poprawić. Nie poprawił. Dopiero 4.4.2 było wolne od tego błędu.

Potem miałem jakieś problemy z MySqlem, nie pamiętam dzisiaj dokładnie co to było bo na szczęście szybko sobie z tym poradziłem.

Od wczoraj za to walczę z PDO w php 5.1.x także z paczek dotdeb, które to wyrzuca masę krytycznych błędów w kodzie, który jest w 100% poprawny i działający na każdej innej platformie. Tym razem już wiedziałem: to z pewnością znowu dotdeb. Problemem okazały się różne wersje client api mysql, zresztą nie tylko ja się z tym borykałem. Skompilowałem php 5.1.4 ze źródeł, ustawiłem co trzeba i… voilla. Działa.

Morał z tej opowieści: nigdy więcej zwalonych paczek z dotdeba. Chcesz mieć aktualny i wolny od błędów (innych niż oficjalne:)) software to skompiluj go sobie sam! :D